Szukaj na tym blogu

sobota, 9 marca 2013

Opowiadanie : Cienie Miłości ( część 1 z 6 ) obyczajowe

- Widziałaś tego wariata! - krzyknęła Jolka.
 - Nie, ale on tu gdzieś jest, na pewno tu gdzieś jest - wrzasnęła zapłakana Kamila.
 - Boże, dlaczego ja z nim się związałam, dlaczego? - dalej krzyczała Jolka.
 - Nie czas i miejsce na żale, dziewczyno uspokój się! - ponownie wrzasnęła Kamila
na swoją najlepszą przyjaciółkę, z którą przyjaźniła się od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Wzięła ją za rękę i po omacku szukała wyjścia z tego opuszczonego budynku. W oczach miała jeszcze obraz wysokiego mężczyzny, z nożem w ręce. Krew sącząca z jej lewego ramienia znaczyła drogę ich ucieczki przed tym wariatem, który czyhał na te dwie młode panienki uczennice trzeciej klasy gimnazjum. On poważny mężczyzna po wojsku, ślepo zakochany w filigranowej Jolce nie mógł darować tego, iż ona postanowiła jednostronnie zerwać z nim.
 - O widzisz tam, jest jakieś światło! - krzyknęła Kamila.
 - I co z tego on nas pozabija - odkrzyknęła Jolka, ledwo słaniając się na nogach.
 - To chyba jakaś budowa, czy coś takiego, idziemy tam -
Dziewczyny objęły się wpół i powolnym krokiem udały się w kierunku świateł, które
widać było w oddali. Gdy już były blisko bramy, usłyszały kroki i krzyki:
- Wy dziwki nie uciekniecie mi i tak was pozabijam szmaty wy jedne!
- To on. Pozabija nas, pozabija nas o Boże ratuj! - krzyknęła Jolka.
- Jest tam ktoś ratunku pomocy błagam pomocy - zaczęła wołać Kamila.
-, Co tam się dzieje, kto tam krzyczy - usłyszały głos jakiegoś mężczyzny zaglądającego przez otwór w bramie, słychać też było ujadanie psów.
- Niech pan nam pomoże, niech pan nam otworzy, błagam - jęknęła Kamila.
-, Kim jesteście i co robicie na tym pustkowiu o tej porze - uchylił bramę dozorca.
- On nas pozabija, on nas goni z nożem to wariat - Jolka resztkami sił odpowiada.
-, Co za on, tu nikogo oprócz was niema, o co chodzi powiedzcie, bo poszczuję psami, Azor do nogi – wystraszony dozorca zagląda przez lekko uchylone drzwi bramy. Dwa wilczury zjawiły się blisko swojego pana szczękając na dziewczęta.
- To jej były chłopak chce nas pozabijać, za to, że ona zerwała z nim - odpowiedziała
Kamila trzymając się z Jolką.
- A nie nabieracie mnie młode damy, ja już jestem stary i ja tu tylko pilnuję budowy
  co ja mogę zrobić, nic - odrzekł trzymając psy, aby nie ugryzły dziewcząt.

Cienie miłości - opowiadanie9(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...