Szukaj na tym blogu

piątek, 29 marca 2013

Opowiadanie : Nocna jazda ( część 4 z 6 )

- A czep się rzepa - krzyknęła.
- Może i ma rację lepiej usiądźmy -
- A co boisz się mnie czy co, źle nam się rozmawia? -
- Nie, to znaczy dobrze z tobą się rozmawia, ale może już za długo tak gadamy? -
- Jednak boisz się, że on ciebie pobije, wszyscy tacy sami faceci, dobrze idę do toalety a ty gdzie chcesz to sobie idź - poszła w kierunku toalety.
 Maciek spojrzał za nią, ciało jej było kształtne jak u osy, że aż dwóch małolatów za nią się obejrzało stojący nieopodal toalety. Pokręcił głową spojrzawszy na dwóch młodzieńców przyznając im w duchu rację, co za laska a taka nieszczęśliwa. Usiadł
na swoje miejsce, czując wzrok partnera Jolki, spojrzał w jego kierunku, a ten aż gotował się nienawiści ku niemu. Jolka przeszła przez wąskie przejście miedzy siedzeniami trącając nogą Maćka. Usiadła i puściła oczko ku niemu uśmiechając się.
Jej partner widocznie to zauważył i jeszcze bardziej wściekły po mamrotał coś pod swoim nosem i odwrócił się do okna. Pociąg wjeżdżał na peron stacji Olsztyn. A tam aż gotowało się od ludzi.
- Oho, ale będzie tłok - stwierdził starszy pan.
- Wiadomo są wakacje to i ludzi dużo podróżuje - dodała starsza pani.
- Chyba przybędzie nam towarzystwa podroży - kontynuował mąż starszej pani.
- A już nam niedaleko to jakoś się przemęczymy - odpowiedziała jego żona.
- Czy tu będą wolne trzy miejsca? - zapytał się mężczyzna otwierając drzwi.
- Tak oczywiście prosimy bardzo. - odpowiedziała kobieta.
- To ja rezerwuję i zaraz przyjdę -
Po chwili do przedziału weszło trzy osoby mężczyzna, kobieta i dziewczynka.
- O tu będą nasze miejsca - wskazał mężczyzna.
- Ale ja chcę siedzieć w środku miedzy wami - zapłakała mała dziewczynka.
- Usiądziesz tu koło mamy i już bez płaczu proszę -
- Ale ja nie chcę siedzieć koło tego pana - płakało dalej dziecko pokazując na
partnera Jolki.
- To może ja usiądę koło ciebie Jolu - spytał się.
- Na pewno nie ty, siada ty tu koło mnie - spojrzała się ku Maćkowi.
- Mogę usiąść to może będzie spokój - zaskoczony odpowiedział.
Maciek przeniósł swój plecak i usiadł koło Jolki. Spojrzał w kierunku jej chłopaka,
ale ten nawet się nie obejrzał, cały był czerwony ze złości. Gdy już wszyscy usiedli

Czwarta część opowiadania: Nocna jazda 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...