Szukaj na tym blogu

niedziela, 31 marca 2013

Opowiadanie ; Nocna jazda ( część 5 z 6 ) obywczajowe


na swoich miejscach pociąg akurat ruszył. Mama dziewczynki zaproponowała, aby przygasić światło gdyż raziło to jej córkę w oczy. Bez sprzeciwu podróżnych tata wyłączył światło, zrobił się półmrok, tylko światło z korytarza odbijało się w przedziale. Maciek siedział koło Jolki, próbując nie dotykać jej swoim ciałem, ale to na wiele nie zdało egzaminu, gdyż jegomość obok był postawnej tuszy i musiał w końcu dotknąć jej ciała. Zrobiło mu się gorąco, mimo iż była już noc i w przedziale
nie było za ciepło. Wiedział, że starsze małżeństwo ma wysiadać w Elblągu, to ten
czas podroży do tej stacji jakoś wytrzyma. W duchu myśląc „ przecież ona mnie najwyraźniej prowokuje, nie dam się oj tylko nie to”. Myśląc nie zauważył jak noga jej dotknęła jego nogi. Zrobiło mu się jeszcze cieplej „ Boże, kiedy ten Elbląg będzie”.
Przecież on jechał do swojej Kasi, która czekała na niego w Kołobrzegu. Duchem
był przy niej a ciałem koło innej. Pociąg zbliżał się do Elbląga, więc sąsiedzi obok
szykowali się do wyjścia. Maciek zadowolony z tego, nie zauważył jak otworzyły się drzwi i jakiś podróżny spytał się czy będą wolne dwa miejsca. „No nie tylko nie to”
- pomyślał. Więc był skazany na dalszą podróż w towarzystwie atrakcyjnej blond.
Właśnie pociąg ruszył ze stacji Gdynia Osobowa. Tłok na korytarzu jakby zmalał,
a w przedziale prawie wszyscy spali, oprócz Maćka no i chyba Joli, bo cały czas poruszała się dotykając jego. Chłopak jej też jakby spał, albo udawał, ale nie patrzył się w ich kierunku. Maciek myślami był już w Kołobrzegu przy boku swojej Kasi.
Nagle usłyszał szept do ucha: wyjdź na korytarz, będę czekać. To Jolka wstając szepnęła jemu, wyszła tak, aby nie obudzić swojego partnera. Po chwili będąc już za drzwiami skinęła głową do Maćka, że czeka tam na niego. Ten nie wiedząc, co robić,
chyba był pod wpływem piękności ciała Jolki, po chwili wyszedł za nią, oglądając się czy nie patrzy się za nim jej chłopak, ale on nawet nie spojrzał w jego kierunku.
- No wreszcie jesteś, co tak długo? -
- Nie mam potrzeby, aby spieszyć się -
- Już nie mogłam wytrzymać tego ciepła, jaki panuje w przedziale -
- Chyba raczej tej nienawiści? -
- A tam, nie mów mi o tym draniu -
- Dla mnie też już było za gorąco, muszę to przyznać, ale tłok? -
-, Choć przejdziemy się trochę, o tam dalej jest pusto - pokazała w kierunku toalety.
- O jak tu pusto i chłodno - zauważył po przyjściu do drzwi wagonowych.
- Podobam ci się, chyba tak, bo czuję to - zmieniła temat, który Maćka zaskoczył.
- No pewnie, jesteś atrakcyjna dziewczyna... - nie dokończył zdania. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...