Szukaj na tym blogu

wtorek, 5 marca 2013

Opowiadanie: Spotkanie idei. ( część 4 z 5 ) obyczajowe

Pęd do władzy

I zaczęły się owcze zapędy,
Ku soczystej, zielonej łące.
Do objęcia kuszące urzędy,
Obfite stanowiska tuczące.

Kolorowe rzesze ułożonych
Ruszają do boju o stołeczki.
Któryś zostanie doceniony,
Ale za potulność owieczki.

A po walce o te stanowiska,
Powrócą tradycyjne bolączki.
I zapewne te same nazwiska
Znające potencjał tejże łączki

O tu już nie było tyle braw, co poprzednio, nawet słychać było szemranie po lewej stronie sali, tam gdzie siedział Leopold Wroński wraz ze swoimi ludźmi.
 - Zaprezentuję teraz państwu wiersz o tematyce narodowościowej, o pragnieniach moich przodków:

Ziemio powróć

Ziemio pradziada
powróć do macierzy.
Wiara scalenia
zapewne zwycięży.

I tu zaczęły się okrzyki i gwizdy ze strony owych przedstawicieli frontu Leopolda Wrońskiego:
- Hańba, precz z nacjonalizmem, nie potrzebujemy tu mącicieli, wezwać policję, to prowokacja!
- Panowie proszę o spokój, panowie tak nie można, trochę kultury proszę – odezwał się prowadzący te spotkanie.
- Kultura, a co to u diabła znaczy ta wasza niby kultura, ha, ha, ha – zaśmiał się Wroński.
- Proszę pana, my tu prowadzimy spotkanie, proszę o spokój – prosi dalej prowadzący.
Robert zwrócił się szeptem do Tomasza: zrób coś z tym całym Wrońskim!
Tomasz: a co ja mogę tu przy ludziach, mam związane ręce, pokrzyczy i pójdzie sobie.

Czwarta część opowiadania : Spotkanie Idei ( obyczajowe )

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...