Szukaj na tym blogu

wtorek, 28 maja 2013

Opowiadanie - Justyna - ( obyczajowe ) część 9 z 15.

 - Aha, faktycznie życie jest inne niż nasze marzenia - mruknęła cicho.
  Doszli do końca alejki i postanowili już wracać do reszty towarzystwa, ale już mało mówili,
  więcej milczeli. Gdy doszli do stolika, gdzie zostawili resztę towarzystwa zobaczyli ich
 roześmianych i wesołych. Dołączyli do nich, ale widać było, że każde z nich myślami było
 gdzie indziej...
         Następnego dnia tj. w niedzielę Darek był umówiony z Justyną. Miała przyjść do jego
 domu niby do Karoliny. Minęła godzina 17.00. i ktoś zadzwonił do drzwi mieszkania. Darek
 otworzył i ukazała się Justyna. Zaprosił ją do swego pokoju.
 - Jest, chociaż Karolina? - zapytała się niepewnie wchodząc do pokoju.
 - Zaraz powinna być, wyskoczyła na chwilę do koleżanki - odpowiedział.
 - Wiesz chyba, że oficjalnie przyszłam do Karoliny - stwierdziła.
 - Wiem, wiem, ale mi te twoje podchody coraz bardziej denerwują, przecież jesteśmy już
 dorośli i po co ta ciuciubabka - powiedział z irytacją.
 -, Ale co ja mam począć ze swoim starym, wiesz, jaki on jest narwany - odpowiedziała.
 - To będziesz bać się jego cały czas - zapytał się.
 - Tobie to dobrze, masz fajnych starych, możesz się po mądrzyć - odpowiedziała z lekkim
 zagniewaniem.
 - Przepraszam, chyba się zagalopowałem z ta oceną twojego ojca - skruszony spojrzał jej
 w oczy.
 - Masz rację skończmy ten temat - uspokojona usiadła na fotel.
 - Darek mogę się ciebie spytać o coś - zmieniła temat rozmowy.
 - A pytaj się, czemu nie - zaśmiał się.
 -, Co to była za dziewczyna, z którą wczoraj spacerowałeś nad alejka - spojrzała na niego.
 - Małe te nasze miasto, szybko rozchodzą się wiadomości - stwierdził stanowczo.
 - Faktycznie małe, wieści rozchodzą się jak świeże bułeczki - zauważyła.
 - To moja niedawna dziewczyna, z którą spotkałem się w kawiarence - odpowiedział.
 - Ta, co o niej mi wspominałeś - dalej ciągnęła ten temat.
 - Tak dokładnie ta sama, ale czy ja wiem czy taka sama? - zażartował.
 - Nie żałujesz, że odeszła od ciebie - zapytała się niepewnie.
 - Niby ja mam żałować, no wiesz - odpowiedział z lekkim oburzeniem.
 - Tak tylko spytałam z ciekawości - powiedziała Justyna.
 - Jednego tylko mogę żałować, czemu nie mam szczęścia u płci przeciwnej - odmruknął.
 - Ty - ze zdziwieniem powiedziała - Ty taki przystojny koleś i nie masz powodzenia.
 - Widzisz, sama się dziwisz, a jak jest miedzy nami - zapylał się.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...