Szukaj na tym blogu

sobota, 1 czerwca 2013

13 część opowiadania - Justyna.

 środka jak mieszka Justyna. Spodobał się jemu wystrój domu. Był dosyć obszerny, na dole
 znajdował się duży salon i przestrzenna kuchnia. Na poddaszu znajdowały się duża sypialnia
 i pokój Justyny oraz pokój gościnny. Po obejrzeniu domu usiedli w salonie i gospodyni
 przyniosła z barku butelkę zagranicznego koniaku. Darek nalał po kieliszku tego trunku.
 - Jeszcze raz ci dziękuję za te naprawę tego światła w garażu - powiedziała to siadając.
 - To akurat była dla mnie drobnostka - odrzekł.
 - Może dla ciebie i drobnostka, ale dla mnie bardzo ważne - powiedziała.
 - To pani mąż i syn nie znają się na tym - zapytał się zdziwiony.
 - Wiesz oni są zajęci swoimi sprawami, zwłaszcza mój mąż, jego praktycznie nie ma nigdy
 w domu - żali się - on tylko widzi tę swoją pracę i nic więcej, wychodzi rano wraca późno,
 jego nie interesują takie rzeczy on ma inne zainteresowania - odpowiedziała wypijając
 kieliszek do końca.
 - Ma pani jeszcze ochotę na odrobinę koniaku - zapytał się.
 - A wiesz, co mi tam, nalej - odpowiedziała.
 - Pani mąż jest w milicji? - zapytał się.
 - Tak od dwudziestu pięciu lat tam jest - odpowiedziała.
 I w przypływie emocji i pod wpływem koniaku zaczęła opowiadać historię swojego życia
 u boku funkcjonariusza milicji. Gdy jako młoda uczennica liceum poznała go podczas
 festynu pierwszomajowego. Był przystojnym czarnowłosym żołnierzem. Zakochał się w niej
 od pierwszego wejrzenia. Na różne sposoby kombinował, aby się z nią spotkać. Ona ładna
 uczennica, zgrabna i wysoka, miała powodzenie wśród swoich kolegów. Ale ona również
 poczuła do niego sympatię. Pociągał w niej jego mundur, w którym by bardzo przystojnym.
 Na złość rodzicom postanowiła zgodzić się na jego propozycję wyjścia za mąż, za niego.
 Rodzice jej pochodzili ze sfery przedwojennej inteligencji, zwłaszcza jej ojciec nie zgadzał
 się na małżeństwo ich córki za młodego członka komunistycznej partii. Ona mimo sprzeciwu
 rodziców wyszła za mąż. Z początku było jej ciężko przyzwyczaić się do nowej sytuacji,
 ale rodzice jej męża pomogli młodym. Teść jej, również milicjant miał wpływy u władz
 miasta i załatwił młodej parze ten właśnie dom. Była to własność jakiegoś wroga ludu,
 tak wówczas nazywano przeciwników nowej władzy. Tegoż właściciela domu zesłano do
 łagrów gdzie wszelki słuch po nim zaginął. Po przejęciu domu, który wymagał kapitalnego
 remontu zamieszkała w raz z mężem. Teść również załatwił kapitalny remont tego domu,
 na koszt miasta, gdyż miał dobre chody u władz. Po trzech latach urodził się im syn, Roman.
 Potem na świat przyszła Justyna. Z dwójką małych dzieci musiała dawać sobie rady sama,
 gdyż jej mąż w tym czasie skończył szkołę oficerską milicji i miał dużo obowiązków.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...