Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Ostatnia 15 część opowiadania - Justyna

  Darek jeszcze raz objął ją, kładąc się na nią całym ciężarem swojego ciała.
  A tym czasem pod dom podjechał radiowóz, który przywiózł męża Katarzyny. Mężczyzna
 otworzył drzwi i załączył światło w holu. Był pod wpływem alkoholu, odłożył broń na
 komodzie, ale doszły do niego podejrzane hałasy z salonu, wziął do ręki pistolet i udał się
 do salonu.
  Jednocześnie w tym momencie weszła Justyna. Milicjant wszedł do salony i osłupiał, gdy
 zobaczył, co tam się dzieje. Krzyknął, głośno:
 - Ty zdziro jedna, ty suko wiedziałem, że doprawiasz mi rogi, ale pod moim dachem, nie
 doczekanie twoje, a ty, kim jesteś, zabije ciebie - mówiąc to odbezpieczył broń.
 - Wynoś się z tego domu, wynoś się z mego życia - zaczęła krzyczeć kobieta.
 - To ty wynoś się z stąd i zamknij się, a z tobą gagatku to sobie teraz porozmawiamy.
  Darek zaskoczony takim obrotem sprawy nie wiedział, co ma począć czy uciekać czy zostać.
 Ojciec Justyny wykierował do niego broń, Darkowi pot spłynął z czoła. Milicjant nacisnął
 spust...
 - Tato nie błagam nie rób tego - nagle wyskoczyła Justyna zasłaniając sobą Darka.
 W tym czasie padł strzał. Dziewczyna osunęła się na podłogę. Darek podbiegł do niej.
 - Nie, nie tylko nie to - zaczęła krzyczeć matka podbiegając do córki, która szeptem rzekła:
 - Darek kocham ciebie, pamiętaj o mnie - powiedziawszy to zamknęła oczy.
   Darek trzymał ją w ramionach, matka płakała nad ciałem córki, zaś ojciec nie wiele myśląc
 skierował lufę w usta i pociągnął za spust.
                                                                         KONIEC



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...