Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 14 października 2013

Dokąd jedziesz Narodzie.( Wiersz )

I dokąd tak spieszna Narodzie,
szał opanował uliczki grodów.
Do czego zawiodą te powodzie,
co rodzą się z zawistnego głodu.

Jeden drugiemu staje okoniem,
bliski bliskiemu zazdrości bytu.
Dziś, gdy świat we krwi tonie,
i w kraju dochodzi do zgrzytów.

Narodowa tradycja dziś płonie,
ogniem nienawiści piekielnej.
Mąż uwłaczający swoje żonie,
dyshonor rodziny wielodzietnej.

Pogoń kręgów za bogactwem,
kosztem biedniejącego ogółu.
Ciągłe deszcze z cwaniactwem,
szukających do roboty mułów.

Naród wisi dziś na krawędzi,
krawędzi schyłku tegoż narodu.
Dzisiaj komuś rączka swędzi,
aby pchnąć naród ze schodów.

14.10.2013.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...