Szukaj na tym blogu

wtorek, 29 października 2013

Ełcki Węzeł Kolejowy( Fakty i Mity )

      Ełcki Węzeł Kolejowy, choć wieje pustkami, to formalnie istnieje na mapie kolejowej Polski. Oczywiście bez tej niedawnej jeszcze świetności. Dzisiaj życie na stacjach Ełk Osobowa i Ełk Towarowa, zamiera. Panujące wokół pustki, zarośnięte tory postojowe, bocznice, cisza w byłej Lokomotywowni Ełk, brak wagonów na torach warsztatu naprawczego Wagonowni. To wszystko tworzy pustynię w tej części kraju. Możliwe, że przez te słowa czuć sentyment do minionego okresu świetności tutejszej kolei, ale któż nie powraca myślami do dobrych chwil? Proszę spojrzeć na tę kwestię z punktu widzenia społecznego, niekoniecznie łączonego z ekonomią. W dzisiejszych rozmyślaniach, ekonomia rządzi bezapelacyjnie, chłodnym kalkulatorem. Oczywiście nie można ciągle mówić o tym samym, tym samym tonem. Należy podchodzić spokojnie, bez chwilowych emocji. Nurtuje dziś jedno pytanie, dokąd zmierzają decyzje podejmowane przez odnośne władze dotyczące ełckiej kolei?
            
          Dziś ogłasza się w mediach, iż dworzec ełcki ma zostać wyremontowany przez firmę z Warszawy. To oczywiście jest dobra wiadomość dla Ełku i okolic. Po latach zaniedbania przez odpowiednią spółkę kolejową, coś będzie robione w kierunku poprawy warunków podróżowania. Czytając artykuły na ten temat, odczuwa się dumę, że taki będzie nowoczesny dworzec w Ełku. Część hotelowa, hol główny z kasami, część komercyjna, to wszystko robi wrażenie. Taka wizytówka jest potrzebna dla rozwoju miasta i okolic ( Gołdap, Olecko, Pisz, Orzysz). Teraz trzeba myśleć o jutrze, co jeszcze należy poprawić w funkcjonowaniu stacji Ełk – Osobowa. Planowany jest tu przebieg Rail Balcita, to dobrze, że istnieją takie plany rozwoju, a przynajmniej zatrzymania degradacji tutejszej kolei. Nasuwa się automatycznie pytanie, komu ma służyć ten kolejowy korytarz przez Ełk, Olecko, Suwałki. Kto będzie korzystał z tych dobrodziejstw? Zderzają się dwa światy. Pierwszy to doskonały pomysł na wykorzystanie linii kolejowej, łącznika dla Europy z krajami nadbałtyckimi. Drugi mniej już doskonały, a wręcz cofający się do początków kolei na Ziemi Ełckiej, do XIX w. Ten pierwszy, to inwestycje, doskonały dojazd, praca dla okolicznych mieszkańców. Ten drugi, to całkowita degradacja, bezrobocie ( i tak już dziś ogromne) i powolne odcinanie połączeń z dużymi ośrodkami w Polsce (Warszawa, Białystok, Olsztyn, Pomorze, Śląsk, Góry). Wiadomo, że nic już nie przywróci świetności Ełckiego Węzła, to jest niemożliwe. Ale dlaczego, oczy urzędników z Warszawy, Olsztyna czy Białegostoku lepiej widzą, niż potrzeby tutejszych mieszkańców i turystów? Czemu przy zielonym stoliku zapadają decyzje, na które obywatele Mazur nie maja wpływu? Władze, czy to centralne czy lokalne umieją tylko oszczędzać, kosztem takich ośrodków jak Ełk. Głośne ongiś hasło: „Tiry na tory”, dziś odżyło, ale zapewne długo nie pociągnie. Likwidacja zaplecza technicznego po większych stacjach, jest widoczna gołym okiem. Dziś tylko nieliczne są ośrodki, gdzie są warsztaty naprawcze. A jak wiadomo, bez serwisu daleko się nie zajedzie. Jak podają media, rząd obciął nakłady na modernizację i remont dróg lokalnych. Wiadomo, zatem, że drogi będą dalej straszyć dziurami, a zwłaszcza po zimie. Kolej jest alternatywą dla tych dziurawych szos, które jak szwajcarski ser tworzą lokalny pejzaż. Spółka Przewozy Regionalne szykuje dla mieszkańców Warmii i Mazur oraz Podlasia, prezent pod choinkę, likwidację pociągu z Ełku do Wrocławia przez Białystok, Warszawę, Poznań, z przyczyn czysto ekonomicznych. Spółka ta jak wiadomo była ongiś w strukturach PKP, ale decyzją centralnych władz, przekazano w gestię Samorządom Wojewódzkim. A po co i dla czego, to dziś jest już mało istotne, bo spółka jak widać coraz słabiej biegnie. Spółka PKP IC nie jest zainteresowana wzmocnieniem ofert dla tutejszego życia kolejowego. A inne spółki są albo za daleko, albo brak zainteresowania. I tak powoli, lecz skutecznie obniża się poziom usług transportowych tutejszego węzła. A jak wiadomo, dobry gospodarz, planując rozwój, nie niszczy i nie wysprzedaje swojego majątku.
              W roku 2014 zapanowanie są wybory do Europarlamentu i do Samorządów lokalnych. Tak jak zwykle bywa i tym razem znajdą się, chętni, aby podjąć transport publiczny, a zwłaszcza kolejowy w ramki swoich programów wyborczych. Zapewne znowu będą się tworzyć fantastyczne zapowiedzi dla rozwoju regionów, to normalne, wizje kandydatów są wręcz genialne. A ile zostaje z tych szumnych zapowiedzi to widać na rozkładach jazdy pociągów i słychać przez megafony na peronach. Oczyśćcie są ludzie, co walczą o godny rozwój nie tylko transportu, ale stanowią mniejszość. Są dwa wyjścia: iść na wybory lub nie. To już jest gestia sumienia każdego wyborcy. A jak można wpłynąć na te decyzje, to okazuje się po wyborach. Ponowne narzekanie na władzę.

dodano 29.10.2013.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...