Szukaj na tym blogu

środa, 18 grudnia 2013

Opuściłeś swój apartament... (wiersz)

Wybrałeś się w nieznane,
tak jak stałeś, bez bagażu.
Opuściłeś swój apartament.
bez namysłu, tak od razu.

Zatrzasnąłeś za sobą drzwi,
bez możliwości powrotu.
Jeszcze myśl o tym ci się tli,
przecierając kropelki potu.

Tam zostało twoje szczęście,
teraz widzisz tylko smutek.
Zaciskając mocno pięści,
pociągasz z butelki wódę.

Widok tenże rozchodzi
się bólem po twym ciele.
Rozum ciągle myśli rodzi,
ale ty nie chwytasz wiele.

18 - 12 - 2013 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...