Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 24 lutego 2014

Antagonizm XXI wieku. (wiersz)

Strzały z dystansu w serce,
rozmazane ślady krwi i łez.
Rozkazy czysto szaleńcze,
aby rozbić pokojowy wiec.

Lament matki nad synem,
zatopionym w kałuży krwi.
To nie jest seans w kinie,
to jest obraz ostatnich dni.

Tłumy w ciągłym strachu,
gołębiarze ukryci w dali.
Strzały padające z dachu,
gdy ludzie bytu zażądali.

Władza puszczająca oko,
opozycja ocierającą łzy.
Zawiść wsiąkła głęboko,
do dzisiejszego dnia tkwi.

Masy nie ufają już górze,
pozbawione baterii życia.
Lud odczuł to na skórze,
więc zażądał kart odkrycia.

Zasmucenie, miast radości,
spalone opony, wkoło gruz.
Tłumy zagranicznych gości,
spokój na niby nastąpił już,

grafika z Internetu


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...