Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 10 lutego 2014

Płaca minimalna i co dale? - Fakty i Mity.

         W czasach, gdy bezrobocie buszuje po mniejszych ośrodkach życia społecznego w Polsce, każda dostępna praca, czy to w strefie szarej, czy praca o umowę o pracę czy też tzw. „śmieciowa”, jest bezcenna, aby przeżyć. Mamy wolny rynek, po dawnym systemie pozostał tylko sentyment, tych raczej starszych mieszkańców. Wówczas te starsze dzisiejsze pokolenie miało „łatwiejszy start w dorosłe życie”. Dzisiaj młodzi, wybierają emigrację zarobkową w Zachodniej Europie. A w kraju, cóż można zarobić 1680 PLN brutto na miesiąc.
        
       Na Warmii i Mazurach, gdzie bezrobocie szaleje, zwłaszcza w tych mniejszych miejscowościach, pozbawionych zakładów pracy. Inwestor, gdy tylko zainteresuje się miejscem dla swojej instytucji, jest przyciągany przeróżnymi zniżkami podatkowymi przez dane Samorządy. Bardzo dobrze, że niektórzy włodarze interesują się problemem bezrobocia pośród mieszkańców swoich lokalnych enklaw. Niekoniecznie przed wyborami do Samorządów lokalnych. Mazury są terenem turystycznym, obleganym szczególnie przez mieszkańców Warszawy i południowej Polski, a także przez turystów z Niemiec i Europy Zachodniej, a ostatnio przez mieszkańców Rosji. Zdawałoby się, że duży ruch turystyczny powinien przekuć się w miejsca pracy dla mieszkańców tych ziem. Latem bezrobocie rzeczywiście spada, przybywa miejsc pracy także w pracach sezonowych. Tylko, co byłoby, gdyby nagle powróci ci, co wyjechali za granicę, niekoniecznie wszyscy, ot jakiś tam procent, ale jest ciężko przewidzieć takie sytuacje? Tak, więc sytuacja ogólna na tych ziemiach nie należy do różowych, zatem minimalna płaca tutaj króluje. Pracodawcy, jeśli już zatrudniają na umowę o pracę, to oczywiście na dzień dobry serwują ową płacę. Nie ważne czy pracownik ma doświadczenie czy też nie, po równo są obdzielani dobrami tejże płacy minimalnej. Oczywiście istnieją też i wyższe zarobki, ale to już przeważnie w dla fachowców w danych specjalnościach. Ot w takich marketach czy przy usługach, niepodzielnie panuje minimalna płaca. Co można za taką pensją tworzyć? Po opłaceniu rachunków, przeróżnych opłat, czasami leków zostaje coś tam na przeżycie, dobrze jak oboje rodziców pracuje w rodzinie, zawsze to jest lepsze, niż jedna osoba pracuje. A są jeszcze inne sytuację, że nikt w rodzinie aktualnie nie pracuje i są na garnuszku MOPS – u. Taka jest to sytuacja na Mazurach. Zapewne też dużą pomoc rodziny uzyskują od przebywających za granicą członków rodzin. Z pewnością jest to duży plus, ale w tym trzeba też i widzieć ogromny minus, ten społeczny. Nierozerwalność rodziny daje się we znaki, zwłaszcza w wychowaniu przez samotnych rodziców dzieci. Słyszy się sygnały o problemach wychowawczych, o rozstaniach małżonków, a więc święte więzy rodzinne są poddawane ciężkiej próbie wytrzymałości. Już nikt się nie dziwi, że w każdej prawie rodzinie, ktoś jest za granicą, to przeszło do codzienności. Zaczyna brakować różnych fachowców w tych dziedzinach, gdzie za granicą płacą o dużo razy więcej. A na Warmii, Mazurach, Podlasiu, ceny są prawdziwie europejskie, ale zarobki to już niekoniecznie z tego kontynentu, zwłaszcza tej zachodniej strony. Kraj mając tak świetnie wyszkolonych fachowców, oczywiście na krajowych uczelniach, nie może korzystać z ich fachowości. Coś tu nie gra na tej płycie, czyżby zabrakło sprzętu do odtwarzania? Oczywiście zawsze można składać na przeróżne czynniki gospodarki narodowej, a to kryzys światowy, to dolar spadł gdzieś tam w Ameryce, a to krach na giełdzie. Ale czy tak naprawdę przeciętnego obywatela to interesuje? Przecież jest odpowiednia władza, na każdym szczeblu, to tam podejmuje się ważne decyzje dotyczące krajowej gospodarki. Jak posłuchać dyskusji polityków przeróżnych opcji, to są i trafne pomysły? To, dlaczego nikt nie realizuje ich poprzez odpowiednie ustawy. Obywatel, który bierze udział w wyborach, obojętnie, do jakiego szczebla władzy, robi to z nadzieją na godne życie, oczekuje od przedstawicieli tychże organów odpowiednich decyzji, a nie żalu, że w państwowej kasie świecą pustki. Głośno jest też, że coraz mniej młodych ludzi zawiera stałe związki małżeńskie, a więcej żyje na wolnej stopie i decydując się na późne macierzyństwo, ograniczając się do jednego dziecka. Taka rodzina pozbawiona szybkiego nabycia gniazda dla siebie, po prostu rezygnuje z dzieci. Młode małżeństwo, które gdzieś tam w ciasnym kąciku u rodziców czy na wynajmie, co może, najwyżej starać się, aby nie wpaść w pułapki kredytowe, a tak też i często się zdarza. A minimalna płaca dalej nie nadąża za potrzebami mieszkańców, wlecze się ciągle z tyłu peletonu. A czoło owego peletonu już daleko, daleko z przodu.

                
     Rok 2014 jest wstępem przed wyborami czekającymi kraj tych właściwych wyborów, do Sejmu i Senatu oraz Prezydenckich 2015. Kolorowe opcje rozkręcają swoje karuzele, przeciągają się w pomysłach, obietnicach, ba nawet zapraszają na swe listy znanych z mediów ludzi. To mają być lokomotywy tychże pociągów w kierunku władzy. Ale likwidując zaplecze techniczne obsługi owych pociągów, same lokomotywy nie pociągną, bo nie będą miały, po czym i czego ciągnąć.

Mazurski Blog

10 - 02 - 2014


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...