Szukaj na tym blogu

sobota, 8 lutego 2014

Zaćmienie Mazurskiej kolei - Fakty i Mity.

             Wybrałem się z Ełku do Białegostoku, do specjalisty w jednym z białostockich szpitali. Początkowo planowałem podróż pociągiem, lecz zdecydowałem się w ostateczności na autobus PKS – u.  Do lekarza miałem zgłosić się ok. godz. 10. 00, a podróżując pociągiem byłbym w Białymstoku ok. godz. 7.15, a więc sporo przed czasem. Powrót miałem zaplanowany na godz. 15.02 tym razem pociągiem i tak też było.
                 
      Jeszcze do niedawna skorzystałbym na pewno z pociągu Inter Regio odjeżdżającego z Ełku ok. godz., 7.50. ale tego pociągu już po prostu niema w rozkładzie jazdy obowiązującego od 15 Grudnia 2013 r. Podobno z przyczyn ekonomicznych zlikwidowano to połączenie Ełku z Białymstokiem. Został mi kurs PKS, cena biletu do przełknięcia, mała różnica z pociągiem, ale tym osobowym. Odjazd z Ełku 6.25 przyjazd do Białegostoku 8.25, też za szybko, ale innego wyjścia nie miałem. Samochodu nie mam, jakoś nie dorobiłem się tego specyfiku, ale to jest bez znaczenia, gdyż uwielbiam podróżować pociągiem. Jednak siatka kolejowych połączeń między poszczególnymi miejscami na Warmii i Mazurach, oraz na Podlasiu niesamowicie zanika. Przez to możliwości podróżowania kurczą się, co rusz, od zmienianych, co dwa, trzy miesiące rozkładów jazdy. Jak tu poruszać się, skoro ekonomia zamyka to, do czego podróżni byli przyzwyczajeni latami? Dotarcie do Białegostoku staje się utrudzeniem, pomimo dobre jak na tutejsze warunki podróżowania. Pociągi jadą dość szybko, a zatem czas sprzyja podróżowaniu, lecz nie sprzyjają temu decydenci, którzy wycofują kolejne tak potrzebne połączenia. Zrzucanie na kryzys ekonomiczny zatracanie transportu publicznego, to jest nietrafiony pomysł. Moim zdaniem ten transport powinien być dotowany przez budżet państwa i nie byłoby mowy o znikaniu połączeń między Olsztynem a Białymstokiem przez Ełk z rozwidleniem na Orzysz, Pisz czy Kętrzyn. A tak, co zmiana rozkładu jazdy, to niespodzianka w postaci zniknięcia kolejnego połączenia. W samym Białymstoku też przerzedziły się połączenia i przewoźnicy zapowiadają kolejne niespodzianki w postaci zniknięć pociągów z rozkładów jazdy, ciekawe, kiedy ta tendencja odwróci się na korzyść podróżnych. Jadąc pociągiem na trasie Białystok – Ełk ma się wrażenie, że się jedzie po księżycowej pustce. Pozamykane dworce na głucho, brak kas, podróżni muszą koczować na peronach. To proste dużo podróżnych odwróciło się od kolei i wcale temu nie trzeba się dziwić. Mamy XXI wiek, a na torach cofamy się w kierunku XIX wieku. A tak dużo mówi się o potrzebie ochrony środowiska, a zwłaszcza na terenach Zielonych Płuc. Czy poprzez likwidację połączeń kolejowych można ograniczyć ruch samochodowy na zatłoczonych i z wolna remontowanych drogach?
                
         Podróżowanie pociągiem po Warmii, Mazurach i Podlasiu może stać się z czasem atrakcją turystyczną, gdyż transport kolejowy zwolna upada, likwidowane są kolejne połączenia lokalne, o dalekobieżnych zostały tylko wspomnienia (Ełk miał bezpośrednie połączenia z Wrocławiem, Raciborzem, Zakopanym, Poznaniem, Łodzią, Kielcami, Lublinem, nawet z Berlinem, dziś zostały tylko połączenia przejściowe z Gdynią, Szczecinem i Katowicami, ani jeden pociąg dalekobieżny nie zaczyna ani kończy biegu na stacji Ełk – Osobowa). Widać to gołym okiem, co pozostało po latach świetności Ełckiego Węzła Kolejowego – kilka zardzewiałych parowozów i zarośnięte tory postojowe dawnego Oddziału Wagonowni Białystok w Ełku. Łatwo było to wszystko zlikwidować, ale odbudowanie będzie tylko fantazją miłośników kolei. A tu za niedługo będzie realizowana Rail Baltica, i co dalej?

08 - 02 - 2014


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...