Szukaj na tym blogu

sobota, 10 maja 2014

Czarny trójkąt - opowiadanie (powtórka) cz. 1 z 5.

Skręcaj w lewo tam mieszka stara lekarka - krzyknął Paweł.
- Dogonią nas, nie mamy szans - panicznym głosem krzyknęła Marta.
- Zostawimy samochód i dojdziemy pieszo - zdecydował Paweł.
- A co z nim - zapytała się Marta.
- Weźmiemy go pod pachy i zaprowadzimy - dodał Paweł.
- Zostawcie mnie i uciekajcie - powiedział ściszonym głosem Rafał.
- Panujemy nad sytuacją, będzie wszystko dobrze - zaoponował Paweł.
-, Dlaczego do niego strzelałeś ty durniu - dalej krzyczała Marta zatrzymując się.
- Nie czas na polemikę, bierzemy Rafała i torbę - rozkazująco krzyknął Paweł.
Marta i Paweł wzięli rannego pod pachy, zostawiając samochód przy polnej drodze.
- Namierzą nas, trzeba spalić samochód - krzyknęła Marta.
- Nie ma czasu, ukryjemy się w tamtym domu - wskazał na dom stojący na uboczu.
- To głupi pomysł, namierzą nas prędzej czy później - zauważyła Marta.
- A co masz lepszy pomysł, szybko to tylko parę kroków - ponaglał Paweł Martę.
Umęczeni załomotali do drzwi domu lekarki.
- Mamy rannego, potrzebna jest natychmiastowa pomoc - krzyknął Paweł.
-, Ale ja nie przyjmuję w domu, ja jestem na emeryturze - odpowiedziała zszokowana kobieta.
- Nie ważne trzeba go opatrzyć - odpowiedział Paweł i wraz z Martą wprowadzili rannego.
- Trzeba wezwać pogotowie - dalej oponowała wystraszona kobieta.
- Ma pani go opatrzyć, zrozumiano, bo inaczej porozmawiamy - Paweł przystawił pistolet do głowy kobiety.
- Schowaj to idioto, już wygłupiłeś się raz - krzyknęła Marta.
- Boże, kim wy jesteście i co chcecie ode mnie - zaczęła płakać lekarka.
- Tylko bez ryku, musi pani nam pomóc, bo jak nie to zabiję - Paweł ryknął stanowczym głosem i popchnął starszą kobietę w kierunku rannego.
Wystraszona kobieta nachyliła się nad rannym Rafałem i obejrzała jego ranną nogę.
- Tu potrzebna jest interwencja chirurga, ja jestem ginekologiem - stwierdziła lekarka
wycierając łzy.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...