Szukaj na tym blogu

czwartek, 10 lipca 2014

Uciec, ale ... - wiersz

Ciemności obejmują horyzont,
ucieka bezpieczna perspektywa.
Bez serca przepisy myśli gryzą,
zadrżała przestrachem siedziba.

Zamykają się jutrzejsze drzwi,
za młody na ustawowe punkty.
Na obiad ziemniaki i chłodnik,
za słabe jeszcze masz atrybuty.

Szukasz podpory gdzie się da,
ogień nerwów spala widzenie.
Twój pot tworzy istny szkwał,
zamierzenia pożera tasiemiec.

Oglądasz się za granicę chęci,
targasz bagaż zbioru schorzeń.
Omijają twój ogródek petenci,
kręcisz film w szarym kolorze.

10 - 07 - 2014



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...