Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Korki na autostradzie, a tory rdzewieją - Fakty i Mity


   Sezon wakacyjny w pełni, co widać, słychać, na co dzień, ruch ogromny w kierunku miejscowości wypoczynkowych, czy to nad morzem, w górach albo nad jeziorami. Wczasowicze dojechać musza tam i oczywiście powrócić do miejsca zamieszkania, a to nie zawsze jest takie łatwe. Czym najchętniej poruszają się dziś letnicy, aby dotrzeć do upragnionego miejsca wypoczynku? Wszystko wskazuje, że własnym środkiem lokomocji, czyli samochodem. Wygodnie, tanio, szybko i bez zbędnych przesiadek. Czy tak jest rzeczywiście, to wie ten, kto próbował tak czynić? Oczywiście, że własnym samochodem jest o wiele wygodniej poruszać się po mapie turystycznej, niż koleją czy autobusem. Choć na długie wyprawy np. w kierunku południa Europy to jest ciężkie i męczące, ale jeśli jest dobra droga – autostrada to sama przyjemność.

       Po przełomie systemu politycznego Polski (1989), ruszyła na ogromną skalę motoryzacja w kraju. Nie chodzi bynajmniej o wzrost produkcji samochodów, a wręcz przeciwnie zanikł przemysł samochodowy. Otwarcie się na Zachód Europy, spowodowało, iż rozwinął się import używanych samochodów. Dziś posiadanie własnego auta to już nie luksus, a potrzeba. Ogromna masa pojazdów zalała cały kraj, a transport publiczny doznał kontuzji, której do dziś nie może wyleczyć. Ludzie poruszają się chętniej samochodami, niż transportem miejskim czy kolejowym. Wprawdzie przybywa, co roku autostrad i dobrych, wyremontowanych dróg, ale i tak drogowi inwestorzy czy właściciele dróg, nie nadążają za postępem motoryzacyjnym Polaków. Można było przekonać się o tym podczas ostatnich dni, gdy media trąbiły o ogromnych korkach na autostradach. A miało być tak dobrze i wspaniale! Upalna pogoda sprzyja wyjazdom na wakacje i urlopy. Cieszą się zapewne właściciele ośrodków wypoczynkowych, jak również i mieszkańcy letniskowych miejscowości. Jest duży ruch turystów, to i wpływy rosną, jest praca i podatek do kasy państwa większy, wszyscy są zadowoleni, nawet przykre wspomnienia z nieoczekiwanych postojów na autostradzie miną, aż do następnych wakacji i tak, co roku. A tory kolejowe rdzewieją, i to dość szybko, niektóre linie kolejowe już są zlikwidowane fizycznie, następne czekają już w kolejce do likwidacji, a te jeszcze wykorzystywane są prześwietlane przez oko biurokracji czy czasem nie za ładnie błyszczą. Kto pamięta jeszcze nocne podróże np. nad morze czy Mazury pociągami przeładowanymi podróżnymi, nie można było czasem ruszyć się z miejsca, konduktorzy, aby sprawdzić bilety musieli dobrze nagimnastykować się. A dziś brak jest nocnych pociągów na Mazury, a jeśli są takowe gdzieś na terenie kraju, to tylko za rezerwacją miejsc. Polityka likwidacji połączeń zrobiła swoje, wzrasta ruch na czterech kołkach, a tory rdzewieją szybciej niż nieprzemyślane do końca pomysły zamykania szlaków kolejowych. A przecież liczba wyjazdów na wakacje rośnie z roku na rok.

        Szukanie dziś przyczyn rdzewiejących torów, to tak jak szukanie igły w stogu siana. Samorządy obarczone ciężarem dotowania przewozów lokalnych, szukają oszczędności gdzie się da, a zatem są zamykane i otwierane ponownie linie kolejowe, to znowu zamykane i tak bez przerwy toczy się po szynach przepychanka, czy opłaci się dotować czy nie. Znowu przewoźnicy PKP SA, nie interesują się lokalnymi liniami (mała prędkość, zniszczona infrastruktura) a obsługują tylko te główne linie kolejowe w miarę wyremontowane i dobrze utrzymywane. Zostają, zatem cztery kółka, drogi zatłoczone ekipami remontowymi i ewentualnie korki przed wjazdem na upragnione wakacje…


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...