Szukaj na tym blogu

wtorek, 20 października 2015

Czarny trójkąt ( cz. 4 z 5 ) - opowiadanie ( powtórka )

policja nadal poszukuje sprawców dzisiejszego napadu na kantor, uzbrojeni bandyci
zastrzelili z zimną krwią ochroniarza tego kantoru. według ustaleń policji napastnikami mogą być jedna kobieta i dwóch mężczyzn, z których jeden został raniony przez ochroniarza, jak podaje policja znaleziono porzucony samochód sprawców tego napadu w okolicach osiedla
„Pod lasem”. Teren ten jest obstawiony, istnieje prawdopodobieństwo, iż wdarli się do któregoś z domów na tym osiedlu, trwa nadal obława...
- Wyłącz to nie mogę tego słuchać...
- Zamknij się i daj posłuchać.
- A słuchaj sobie idę coś poszukać do żarcia.
...zabity ochroniarz lat 29 osierocił dwoje małych dzieci i młodą żonę, jak podaje...
Marta wyłączyła telewizor nie mogąc dalej słuchać tego komunikatu. Podeszła do okna, łzy popłynęły jej po policzkach, nie tak to miało wyglądać, miało być szybko
i bez problemów, tak zapewniaj ją przed napadem Paweł, z którym łączyło ją uczucie
miłości od paru lat, razem się wychowywali w biednej dzielnicy, razem wagarowali
i okradali staruszki, miał to być skok, który dałby im dużo pieniędzy i możliwość życia
w lepszym świecie...
- Obudził się twój kompan - przerwała Marcie myślenie lekarka.
- Gdzie ja jestem, gdzie jest Paweł - szepnął Rafał z wielkim bólem.
- Spokojnie, jestem przy tobie - przytuliła się do Rafała.
- Boli mnie noga, pić...
- Masz się napij i niech pani da jemu coś od bólu - krzyknęła do kobiety.
- Tak długo nie można, trzeba do szpitala i to jak najszybciej - stwierdziła lekarka.
- Cicho niech pani będzie cicho - krzyknęła.
- Kochasz go prawda, inaczej byś go zostawiła.
- Nie pani interes, rozumiemy się!
- Mnie nic do tego, twoja sprawa...
- Czy ja dobrze słyszałem?
-, O co ci chodzi, kretynie.
- A to, że podkochujesz się w moim młodszym braciszku?
-, Co ty bredzisz, naćpałeś się.
- Ty myślisz ze ja ciebie nie podejrzewałem, mylisz się, ale sobie to odpuściłem, znudziłaś mi się - zaśmiał się głośno
- Ty morderco, przez ciebie mamy przerąbane.
- Zamknij się mała dziwko - schwycił mocno Martę i odepchnął ją na ścianę.
Nagle zadzwonił telefon. Wszyscy spojrzeli w kierunku aparatu. Lekarka chciała
podejść do telefonu, ale Paweł ją odepchnął. Stanął przy oknie, odwrócił się:
-, Kto to mógł dzwonić, pytam się?
- Nie wiem, może jakaś znajoma albo sąsiadka?
- Cholera oni wiedzą gdzie my jesteśmy.
Nerwowo spojrzał przez okno, jakby zauważył ciemną postać pochyloną nad parkanem, odsłonił firankę i zauważył samochód policyjny, który zatrzymał się
przed domem.
- To koniec maja nas - krzyknęła Marta.
-, Co się dzieje, dlaczego krzyczycie - ocknął Rafał.
- Będzie wszystko dobrze, braciszku - próbował uspokoić rannego Paweł.
- Gówno dobrze, ten twój idealny plan, czym się skończył - krzyknęła Marta.
- Milcz ty zdziro.
- Nie mów tak o Marcie, nie masz prawa tak mówić - wtrącił się Rafał.
- O, obrońca się znalazł ulicznych panienek - zdenerwował się Paweł - gdybyś nie był moim bratem to...
- No dalej, czemu nie kończysz - krzyknęła Marta.



Piąta ostatnia część wkrótce

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...