Szukaj na tym blogu

środa, 14 października 2015

Czarny trójkąt ( część 2 z 5 ) - opowiadanie ( powtórka )

 Nie ma czasu na takie fanaberie, bierze się pani za te ranę - krzyknął Paweł.
- Muszę przynieść opatrunki z szafy - stwierdziła kobieta.
- Nigdzie pani nie pójdzie, ona przyniesie - wskazał na Martę.
Lekarka wskazała miejsce gdzie trzyma swoje środki opatrunkowe. Dziewczyna przyniosła pudełko ze środkami. Doktorka rozcięła spodnie rannego, oczyściła ranę
środkiem dezynfekcyjnym. Przyłożyła opatrunek i obwinęła bandażem.
- Tę ranę musi koniecznie obejrzeć chirurg, najlepiej w szpitalu, bo on się wykrwawi
i może umrzeć - stwierdziła.
- To nie możliwe - krzyknął Paweł spojrzawszy na Martę.
- Ja tu nic innego nie mogę zrobić w takich warunkach, bierzecie to na swoją odpowiedzialność - oświadczyła stanowczo kobieta.
- Pani musi mu pomóc, koniecznie, proszę bardzo - zapłakała Marta.
-, Co w mojej mocy to zrobię, reszta zależy od was - oznajmiła lekarka.
- Zostawcie mnie i uciekajcie - powiedział z bólem Rafał.
- Nie to nie możliwe, bez ciebie nigdzie nie idziemy - odkrzyknęła Marta.
- Mów za siebie, ale Rafał ja ciebie tu nie zostawię jesteśmy przecież braćmi, nie mogę tego zrobić - Paweł pochylił się nad bratem.
- Niech pani mu coś poda przeciwbólowego - dalej mówił Paweł.
- Mogę tylko dać środki przeciwbólowe, ale to mu tylko na chwile ulży, trzeba z nim
do szpitala - lekarka stanowczo podtrzymywała swoją opinię.
- Cicho coś mówią w radiu - krzyknęła Marta.
...policja ostrzega mieszkańców osiedla Pod Lasem przed groźną grupą młodych bandytów
 uzbrojonych w broń palną, sprawców napadu na kantor w naszym mieście...
- Wyłącz to szczekanie - Paweł gwałtownym ruchem wyciągnął przewód do gniazdka
od radia.
- Zostaw to może coś więcej powiedzą na ten temat - odepchnęła Marta Pawła.
- Nic nie będziemy słuchać - Paweł rzucił radiem o podłogę.
- Mieszka ktoś jeszcze z panią w tym domu - zwrócił się do właścicielki.
- Oprócz mnie i Teodora nikt - odpowiedziała.
-, Jakiego Teodora, gdzie on jest - zaniepokojony ruszył po mieszkaniu.
- O tego, co jest przy pana nodze - odpowiedziała.
- To tylko kot - uspokoił się Paweł i poszedł dalej w kierunku zamkniętych drzwi.
- To wy jesteście tymi, o których mówili w radiu?
- To nie pani sprawa - odpowiedziała Marta.



trzecia część wkrótce
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...