Szukaj na tym blogu

środa, 21 października 2015

Czarny trójkąt ( część 5 z 5 ) - opowiadanie ( powtórka )

- Cholera by was pobrała razem wszystkich - ryknął Paweł.
- Nie możesz nic złego mówić na Martę, nie masz prawa - syczał z bólu Rafał.
- Ty wiesz, co ja z nią robiłem i w jakich pozycjach, co nauczyła ciebie...nie to żałuj
dobra była w te klocki, oj dobra - zaśmiał się w głos Paweł.
...tu policja, wiemy, że jesteście w tym domu - nagle głos popłynął z megafonu - poddajcie
się, wychodzić pojedynczo z podniesionymi rękoma...
Paweł gwałtownym ruchem ręki stłukł szybę i strzelił w kierunku policjantów.
-, Co ty robisz idioto, pozabijają nas - doskoczyła do niego Marta.
- Nie wejdą tu póki mamy panią doktor - gwałtownie chwycił starszą kobietę i siłą pchnął do okna.
- Strzelajcie, no strzelajcie. - krzyknął.
- Odejdź od okna, idioto - krzyknęła Marta.
- A co mi mogą zrobić? - krzyknął gwałtownym głosem, trzymając w ramionach wystraszoną lekarkę.
- Paweł poddajmy się nie mamy szans - prosił brata Rafał.
-, O co to, to nie, nigdy nie poddam się glinom, niech spróbują mnie wziąć żywcem, ale im to się nie uda, chyba, że zabiją mnie - krzyczał oszołomiony Paweł.
 Marcie łzy popłynęły z oczu, wzięła Pawła za rękę i przytuliła go do siebie. Paweł z bólem podniósł się i usiadł koło dziewczyny, jemu też łzy popłynęły z oczu, nie tak sobie wyobrażał zakończenie tegoż skoku, żałował teraz tego, że dał się namówić swemu bratu na ten skok, żałował też, że razem z nimi uczestniczyła również Marta.
Zrozumiał, że kocha dziewczynę, mimo iż ona była w związku z jego bratem.
-, Co tak się mizdrzycie do siebie, nie czas na amory - ryknął zazdrosny Rafał.
- A co mamy robić, tylko to nam zostało - krzyknęła Marta.
- Cholera by was pobrała wielcy amatorzy - pienił się Rafał.
- Poddajcie się to będzie plus dla was - jęknęła cicho lekarka.
- Zamknij się stara, bo zaraz uciszę na wieki - mocniej przycisnął do siebie kobietę.
- Ona ma rację, poddajmy się dopóki nie jest za późno - jęknął Paweł.
- Po moim trupie poddam się im, a prędzej was wszystkich powystrzelam jak kaczki, ha, ha - śmiał się ze swoich słów.
- Ty naprawdę oszalałeś - Marta krzyknęła wstając z łóżka.
- Nigdy się nie poddam glinom, żywcem mnie nie wezmą - Rafał puścił kobietę.
- Ty draniu wszystko przez ciebie - Marta rzuciła się na Rafała, który złapał ją w pół
i odepchnął na podłogę. Oddał broń dla Pawła, żeby pilnował starszej kobiety. Marta
wstała z podłogi i chwyciła nóż leżący opodal łóżka i zamachnęła się w kierunku Rafała. Paweł krzyknął: Nie rób tego. Rafał odwrócił się do dziewczyny i złapał ją za rękę, zaczęli się mocować ze sobą. Nagle dziewczyna osunęła się swoim ciężarem na podłogę z plamą krwi, która płynęła z jej piersi. Rafał puścił ją i stanął nad ranną
dziewczyną. Paweł krzyknął: nie! Dziewczyna charczała coś pod nosem w kierunku Pawła, ten próbował wstać, ale nie dawał rady, wykierował broń w kierunku brata.
Rafał zaskoczony taką rekcją swego młodszego brata osunął się bez jęku na podłogę obok dziewczyny. Starsza kobieta w szoku nie wiedziała, co czynić.
Usłyszała tylko hałas wyłamywanych drzwi wejściowych...

Koniec.




Wkrótce następne( opowiadanie ...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...