Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 5 października 2015

Portiernia. ( część 1 z 6 ) - opowiadanie (powtórka)

- Cześć pracy - przywitał się Czesiek wchodząc do portierni.
- A cześć, cześć - odpowiedział Roman wstając z krzesła.
- Jak tam po nocy wszystko w porządku - zapytał się Czesiek siadając na krześle.
- U mnie... zawsze jest jak cacy... - uśmiechnął się Roman jakby coś miał powiedzieć dalej, ale nie dokończył.
- A ja nie mogłem w nocy spać - westchnął.
- No właśnie a czemu ty tak szybko przyszedłeś, toć to jeszcze nie ma 6.00 godz.
- Tak mi to weszło w głowę to, co powiedziała pani Basia, po tylu latach pracy, to jest
niemożliwe, a jednak... - zmartwiony zasłonił rękoma twarz.
- A co innego się spodziewałeś, masz tę swoją demokrację, a tak walczyłeś o nią
i co masz z tego figę z makiem ha, ha i dobrze ci tak - zadowolony ze swoich słów
Roman wstał z krzesła.
- Wiesz, to tylko ty stary komuch możesz tak mówić, ty zawsze lizałeś tyłki dla dyrekcji i tych swoich prominentów - wstał z krzesła.
- Ja zawsze mówiłem, że ta wasza zafajdana Solidarność to nic dobrego i co masz
z tego, że latałeś i rozwieszałeś plakaty, a no to, że zwolnią ciebie na pewno.
- Ty Roman zawsze umiałeś spaść na cztery łapy i teraz ci się udało, ale to inne
już czasy, potkniesz się i ty, tylko przyjdzie nowy prezes, to wylecisz na zbity pysk.
- Ha, ha to ty jesteś do tyłu z wiadomościami, właśnie, gdy miałem dzionek to nowy
pan prezes przywitał się ze mną osobiście i powiedział, że mogę spokojnie spać.
- Nie powiesz, że stary został prezesem.
- Trafna odpowiedź, jak najbardziej.
- To komuch jeden, wykończył zakład sprzedając za bezcen i jeszcze go wybrali na prezesa, to już karygodne - powiedział to w nerwach przypalając papierosa.
- Sam o to walczyłeś kolego, a co przeszkadzało tobie, że była komuna, nie jeden za nią tęskni oj nie jeden...
- Wiesz, co gdzieś wsadź tę swoją komunę- wyszedł z pomieszczenia nie mogąc uwierzyć, że stary dyrektor został prezesem nowej z prywatyzowanej spółki.
Usiadł na ławce tuż przy furtce, przez którą tyle lat przechodził do pracy, a dziś ta furtka zamykała się przed nim. Tyle lat spędzonych w tymże zakładzie, tu zaczynał



2 część wkrótce
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...