Szukaj na tym blogu

wtorek, 3 listopada 2015

Noc po ślubie ( cz. 4 z 7 ) - opowiadanie ( powtórka )

Możliwe, że tak.
- Mareczku, co ty wygadujesz?
- Zrozum myślałem, że dam rady z tym, ale...
- Zaraz, co ty masz na myśli...
- Ten nasz ślub to chyba pomyłka...
- Słucham, ty chyba bredzisz.
- Wybacz mi to, co z tobą zrobiłem, to moja wina.
- Marek obudź się, co ty tu mówisz - dziewczyna całkowicie skołowała się.
- Po prostu nie kocham ciebie - odpowiedział ze łzami.
- Słucham, chyba ty żartujesz, powiedz, że to żarty - łzy popłynęły po uroczej buzi.
- To prawda - odpowiedział.
Cisza zapanowała w pokoju. Karolina podeszła do okna, zobaczyła jakiegoś mężczyznę chyba pijanego.
- Marek ty chyba piłeś albo się naćpałeś, tak ty się naćpałeś - dalej nie wierzy w to
co mówi jej mąż, o którym tak marzyła.
- Ja nie chciałem tego, ślubu tak szybko, ale ty mnie namawiałaś, aby to zrobić,
  ale ja nie umiałem ci odmówić - plącząc, usiadł na fotelu.
- To chyba jakiś horror, tak to istny horror, a ty jesteś potworem, a ja ciebie tak
kochałam, tak bezgranicznie i nadal kocham.
- Przykro mi, ale to jest prawda.
- To, co ty jesteś gejem? - zapytała się.
- Nie nic z tych rzeczy, po prostu jest ktoś inny - przyznał się.
- Jak to ktoś inny, inna kobieta?
- Tak, inna kobieta.
- Czy ty orientujesz się coś ty zrobił ze mną? - krzyknęła głośno.
- Teraz tak.
- Teraz mi to mówisz, po naszym ślubie?
- Myślałem, że będzie dobrze, ale gdy zostaliśmy sami no i ten moment w łóżku, po prostu przeraziłem się...
- Ty draniu, zmarnowałeś mi życie, tak po prostu z premedytacją zmarnowałeś mi życie, mamo miałaś rację, a ja głupia myślałam, że robię dobrze, co to za zdzira, z którą się zadajesz, ty draniu, ty potworze.
- Znasz ja bardzo dobrze, to twoja siostra - wybełkotał.
-, Co takiego, Anka, nie tylko nie to - krzyknęła.



Piąta część wkrótce 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...