Szukaj na tym blogu

wtorek, 8 grudnia 2015

Opowiadanie : Justyna ( obyczajowe ) część 6 z 15.( opowiadanie )

    Tego dnia robota przy samochodach nie szła Darkowi pomyślnie, cały czas czuł ten
 cudowny zapach perfum dochodzący ze strony matki Justyny.                                         
         Wieczorem po pracy udał się do baru, aby zobaczyć się z Justyną. Był już mniejszy ruch
 i za półgodziny kończyła pracę.
 - Cześć Justyna, jak tam ci w pracy - przywitał się z dziewczyną.
 - Cześć, zaraz kończę i będę wolna, usiądź sobie gdzieś i zaczekaj - odpowiedziała.
 Darek usiadł przy stoliku koło okna i bacznie przyglądał się jak Justyna uwija się miedzy
 stolikami. Pomyślał: „ jaka ona ładna i zgrabna, muszę koniecznie jeszcze tego lata zdobyć
 jej skarb, jeśli jeszcze go posiada, ale ona podobna z urody do swojej matki”. Zamówił
 u Justyny zimny napój i czekał aż ona zakończy dzień pracy. Po około półgodziny szli już
 w kierunku domu Justyny.
 - Justyno, czy mogę ci coś powiedzieć - zapytał się Darek, stając wziął ją za rękę.
 - Oczywiście, już myślałam, że się gniewasz na mnie, gdyż nie odzywasz się już od jakiegoś
 czasu - odpowiedziała Justyna.
 - Nie, nie gniewam się na ciebie, bo i za co, wiesz stwierdziłem, że od dłuższego czasu myślę
 dużo o naszej znajomości i doszedłem do wniosku, że... po prostu podobasz mi się coraz
 bardziej, tak bardzo, że trudno w paru słowach to określić, ja po prostu jestem w tobie mocno
 zakochany, możesz z tego się śmiać, ale to jest szczera prawda, nie mogę przestać myśleć o
 tobie - mocno ścichnął rękę Justyny.
 - Boże, ty po prostu jesteś we mnie cholernie zakochany - oniemiała z tego wszystkiego i aż
 stanęła z wrażenia.
 - Wiesz może nie potrzebnie ci to powiedziałem a może w nie odpowiednim miejscu to
 rzekłem - trochę jakby posmutniał na twarzy.
 - Nie nic się nie stało, ale przyznam zaskoczyłeś mnie bardzo, myślałam do tej pory, że my
 spotykamy się tylko na stopie koleżeńskiej, ale masz prawo tak mówić - odrzekła.
 - Wiesz przecież, że od dawna mi się podobasz, ale nie miałem do dziś odwagi do tego się
 przyznać, te wszystkie nasze dotychczasowe spotkania były dla mnie bardzo ważne, ale nie
 miałem dość sposobności, aby ciebie powiadomić o tym, że bardzo ciebie lubię - rzekł.
 - Darek, ja ciebie też lubię, gdyż fajny z ciebie kumpel, ale stawiasz mnie pod ścianą z tym

 wyznaniem, lubię się z tobą spotykać i rozmawiać, więcej, czasami nawet mi ciebie brakuje,
 ale przyznam nie jestem w tobie zakochana, nie dziś może za jakiś czas - odpowiedziała.
 - Słuchaj Justyno, ja mogę poczekać aż twoje serduszko zapuka z miłości do mojego, ale
 czy możemy spotykać się dalej bez żadnych komplikacji, wiesz nasze spotkania to dla mnie


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...