Szukaj na tym blogu

czwartek, 4 sierpnia 2016

Nieplanowane opóźnienia - Fakty i Mity

        Podróżując pociągiem, a zwłaszcza połączeniami dalekobieżnymi, należy liczyć się z nieplanowym opóźnieniem. Kupując bilet w kasie stacyjnej, mamy nadzieję, iż dojedziemy na czas do stacji docelowej. Nic mylnego, taka sytuacja, to znaczy nieplanowe opóźnienie może dotknąć każdego dnia, na wszystkich liniach i tych obleganych i tych prawie, że zapomnianych.
   
       Wracając do stacji Ełk, 11 lipca 2016 r. sprawdziłem na Info Pasażer, że pociąg TLK ”Mamry” relacji Wrocław Gł. – Białystok ma ok. 30 minut opóźnienia do stacji Poznań Główny, zaś komunikaty płynące przez megafon potwierdzały te opóźnienie, które wzrastało, co jakiś czas. W końcu pociąg przybył do stacji Poznań Gł. ok. 13. 45 i odjechał ok. godz. 14. 09. Opóźnienie wyniosło w sumie ok. 194 minut, a zatem czas oczekiwania na dworcu dłużył się bardzo, a tego dnia jak to latem bywa temperatura powietrza i nie tylko, była dosyć spora. Jaka była przyczyna tego opóźnienia, otóż z rozmów podróżnych jadących tym pociągiem, od stacji początkowej, dowiedziałem się, iż, na stacji Leszno uległa awarii lokomotywa pociągowa (elektrowóz) i po jakimś (?) czasie znalazła się zastępcza lokomotywa, która przyprowadziła do stacji Poznań opóźniony pociąg, po manewrach i próbie hamulca, pociąg kontynuował jazdę z bagażem dość pokaźnym opóźnienia, a także z irytacją wielu podróżnych. Do stacji Olsztyn pociąg dotarł ok. godz. 18. 20 i po zmianie lokomotywy na spalinową, (choć trakcja elektryczna prowadzi do Korsz) pociąg odjechał ok. godz. 18. 45 i następna niespodzianka, tym razem zadziałała Natura, na odcinku Czerwonka – Korsze powalone drzewo, przeszła tędy burza. Pociąg przetrzymano bodajże na stacji Barczewo, gdzie oczekiwał na opóźniony poć. TLK ‘ Biebrza ‘ następnie na stacji Czerwonka też postój (?) gdzie na pierwszym peronie ( dawniej z tego peronu odjeżdżały pociągi w kierunku Lidzbarka Warmińskiego) stał szynobus oczekujący na podróżnych jadących komunikacją zastępczą. Do stacji Ełk pociąg TLK „Mamry’ dotarł ok. godz. 21.30 ( planowy przyjazd 17. 34). A zatem podróż pełna niespodzianek, „trochę” wydłużona w czasie. Po minach podróżnych widać było irytację na taką sytuację, a przecież każdy podróżny chce dojechać do celu o czasie. Dawniej też bywały podobne sytuacje, psuły się lokomotywy (parowozy, spalinowe i elektryczne) – przykład z roku 2005, gdy jadąc pociągiem pośpiesznym relacji Białystok – Szczecin Gł. ( jeszcze nie jako TLK )  na stacji Iława Główna uległa awarii lokomotywa EU 07 (?) i po około 30 minutach postoju pociąg ruszył w dalszą drogę – w Iławie podłączono drugi( razem z uszkodzoną EU07) elektrowóz ET 22 (?) i z bagażem ok. 30 ‘ opóźnienia.  Pociąg nadrabiał te opóźnienie i do celu dojechał z niewielką stratą czasu. Dziś, gdy jest tak wielu przewoźników, to „pożyczenie” lokomotywy w razie awarii, jest trudne. Miedzy Olsztynem a Białymstokiem zlikwidowano dwie lokomotywownie w Korszach i Ełku. Przewoźnicy operujący na tym terenie to PR, Intercity i Cargo. Z czego jedynie lokomotywy spalinowe i elektrowozy, PKP Cargo stacjonują w Ełku (pod chmurką), w Korszach podobna sytuacja, być może w mniejszym ilostanie. W razie awarii lokomotywy lub szynobusu może dochodzić do dużych opóźnień, takie jak było z pociągiem TLK „Mamry”.
       
      Patrząc na dzisiejszą mapę połączeń kolejowych w Polsce, zauważalna jest dość duża różnica w ilości pociągów np. woj. Wielkopolskim, Pomorskim a Warmińsko – Mazurskim czy Podlaskim. Z Ełku do Białegostoku ilość połączeń lokalnych wynosi 3 pary pociągów plus trzy pociągi TLK całoroczne i jedno sezonowe. Do Warszawy brak bezpośredniego połączenia z Ełku. W kierunku Olsztyna z Ełku też są duże przerwy w komunikacji kolejowej. A zwłaszcza przez Pisz, Szczytno, gdzie niedawno lokalne połączenie z Piszu do Olsztyna, jako szynobus PR osiągnęło rekordowe opóźnienie ponad 180 minut. Pociąg w Piszu musiał czekać na przyjazd szynobusu z Olsztyna do Ełku, gdzie mijanka rozkładowo ma miejsce w Szczytnie. W planach jest remont linii na odcinku Szczytno – Ełk, ale to przyszłość, potrzebne są, zatem mijanki zlikwidowane chociażby w Rucianej Nidzie, w Białej Pilskiej czy w Bajtkowie. Być może będzie to miało miejsce realizacji. Także zapomniana linia z Ełku do Czerwonki, przez Orzysz, Mikołajki, Mrągowo powinna być reaktywowana, a zwłaszcza w sezonie letnim. Mocno obciążona jak na lokalne warunki linia przez Giżycko, Korsze powinna doczekać się jak najszybszej elektryfikacji na odcinku Ełk – Korsze a także, jeśli to możliwe odbudowę drugiego toru. Zaś nieistniejące dziś połączenie pasażerskie Ełk – Suwałki przez Olecko ( do Gołdapi ) także powinno powrócić do systemu rozkładu jazdy. Kolej jest dziś bardzo niezbędna na terenie Mazur czy Podlasia. Czy powrócą zapomniane relacje pociągów (np. Kętrzyn – Węgorzewo, które dziś funkcjonuje) na ziemie Mazurską czy Suwalszczyznę?

Ełk 03 08 2016 r.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...