Szukaj na tym blogu

sobota, 7 stycznia 2017

Opóźnienia pociągów dziś i 30 lat temu - Fakty i Mity


     Dziś, gdy pociąg pasażerski jest opóźniony grubo ponad godzinę, to jest duży problem z dotarciem do celu, a zwłaszcza, gdy po drodze jest kilka przesiadek i do tego jeszcze kilku przewoźników. Pociąg TLK Rybak miał dziś w Ełku ponad 138 minut opóźnienia i planowanie przesiadek np. w Olsztynie na inne połączenia okazują się niemożliwe, a zatem plany podróży np. do Zielonej Góry sypią się jak wióry z hebla. Srogi mróz, może być przyczyną, ale jest zima i wiadomo, że mrozi tak tylko zimą. Latem upały i też mogą być przyczyną opóźnień.
        
      Równo 30 lat temu zimą 1987 r. też mróz i śnieg były przyczyną wielu opóźnień, ale wówczas pociągów w rozkładzie było kilka razy więcej niż dziś (stacja Ełk – osobowa) i oczywiście o wiele razy więcej było pracowników do obsługi technicznej na stacji Ełk. Pociągi osobowe, a zwłaszcza z kierunków Olsztyna (a były trzy szlaki przez Korsze, Pisz, Mrągowo) miały wielkie opóźnienia dochodzące do 300 minut i więcej lub były odwoływane na poszczególnych odcinkach. Częściową przyczyną były awarie lokomotyw spalinowych serii SP 45, które w większości kursowały na w/w trasach. Owe lokomotywy odstawiane były pod płot, a sytuację ratowały parowozy z lokomotywowni Ełk, Korsze, Szczytno czy też sprowadzone na te szlaki z Iłowa / Działdowo. A mróz i śnieg paraliżował ruch pociągów skutecznie, gdy jakiś opóźniony pociąg dotarł do stacji Ełk, to nie zważano na obieg składu, lecz kierowano zastępczo na inną trasę, na którą jeszcze nie odjechał planowy pociąg. Ełcki skład osobowy, obsługiwał pociąg poranny do Olsztyna przez Szczytno i wracał wieczorem także przez Szczytno, ale wówczas dosyć często był „ przechwytywany ” w inne obiegi i po przybyciu do stacji Ełk, musiał też i wracać innym obiegiem. Parowozy Ty 2, Ol 49, Pt 47 czy TKt 48 dumnie kursowały po Mazurach. Zima w 1987 r. była śnieżna i mroźna, a także i długa. Podróżnych też było sporo, czynne wówczas dworce kolejowe były oblegane dzień i noc, dawały schronienie przed zimnem i była możliwość zjeść cos na gorąco. Ludzie podróżowali z przygodami, ale rozkład jazdy dawał szansę dotarcia do celu, nawet i w nocnej porze.
       
      Dziś na stacji Ełk, lokomotywownia straszy pustką, tory postojowe także pozbawione widoków składów osobowych, dworzec kolejowy piękny, po generalnym remoncie, ale z jedną czynną (jeszcze) kasą od 9.00 do 17.00. Na peronach kilku pracowników obsługi technicznej, pociągów, co raz mniej. Czy po zapowiadanym generalnym remoncie szlaku Ełk – Szczytno i budowie linii Rail Baltica, stacja Ełk – Osobowa odzyska choćby troszkę z dawnego blasku? Czy łatwiej jest zniszczyć czy odbudować?


07 01 2017


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...