Szukaj na tym blogu

niedziela, 18 marca 2018

Opowiadanie - " Nad jeziorem " - cz. czwarta z 13, premierowa publikacja


planował pozostanie w domku na jeziorem nawet i przez nadchodząca zimę. Posiadał tu idealne warunki do pracy, cisza i spokój. Piękno natury, brak tłumów, a także trudności z dotarciem, sprawiały, że pokochał te miejsce.
- Herbata już podana, podgrzałem też ci pulpety, które dziś zrobiła pani Genia, są fantastyczne – krzyknął, zapraszając dziewczynę do salonu.
- Już idę, tylko ubiorę się – odpowiedziała Jolka, spojrzawszy w lustro, oczy zmęczone, włosy mokre, twarz jakby podstarzała, myśli biegające po domu, gdzie jeszcze do niedawna była panią. Wprawdzie nie znosiła pani Geni, ale smakowały jej wyroby, zwłaszcza dania mięsne. Teraz też ucieszyła się w duchu na głos Wojtka, o tych pulpetach. Jednak główna myśl nie dawała jej spokoju, po co tak naprawdę tu się zjawiła i jakie argumenty zmusiły ją do takiego kroku. Tak naprawdę to tęskniła za Wojtkiem, za jego głosem, za jego dobrocią. Miała porównanie charakterów Roberta i Wojtka, byli oni przeciwieństwem. Robert zawsze imponował dla swego towarzystwa, silną postawą zdecydowanego faceta. Po za nim nie widziała świata, nawet, gdy jakiś nieświadomy młodzieniec próbował smalić cholewki do niej, to nie przejmowała się tym, iż ów dostawał łomot od Roberta. Jednakże przy Wojtku, zmieniła się, bardziej zwróciła się w kierunku tego, co dawał jej nowy partner, czyli ku podziwiania piękności otaczającego świata. Wizja nowej znajomości dała jej zapomnienie, tak jej się wówczas zdawało, tego, co przeżyła w czasie znajomości z Robertem. Pierwsza miłość, jeszcze nastoletnia, gorące chwile, momenty załamania, burzliwe rozstanie, a także próby skomunikowania się, a wręcz jednostronne patrzenie Roberta z aresztu, który chciał zatrzymać Jolkę przy sobie. Minęły dwa lata od momentu rozstania z Robertem, a już było też i po związku z Wojtkiem. Jola mocno przeżyła kolejne rozstanie, ale też i kolejny raz Iza pomogła jej pozbierać się. Do dziś ma wyrzuty sumienia, że wówczas postąpiła bardzo źle, dając powody do rozstania z Wojtkiem…
- Nic nie zmieniło się w tym domu – Jola spojrzała na wystój salonu, gdzie ciepły płomień z kominka dawał przyjemny klimat.
- Wiesz, bardzo dużo się zmieniło… niekoniecznie w tym salonie, ale w moim sercu, tak przynajmniej ja myślę, bardzo się zmieniło…
- Przepraszam, że tak to dziś wyszło, ja… i te zamieszanie, ale naprawdę, musiałam tu dziś być…
- Nie wiem, w jakim celu i jakim sposobem tu się dostałaś, ale powiem ci, że z początku jak tylko ciebie ujrzałem, to chciałem zamknąć drzwi. Jednakże zrobiło mi się ciebie żal, być może będę żałował kiedyś tej decyzji, ale ten twój wygląd…
- Dziękuje, ale… - łzy pociekły po policzkach dziewczyny, spojrzała na podłogę, aby jej wzrok nie spotkał się z wzrokiem Wojtka. Doskonale widziała, że nie jest tutaj przypadkowo, ale sytuacja zmusiła ją do takiego kroku. Od momentu rozstania się z młodym pisarzem, żałowała tamtej sytuacji, jeden moment, jedna słabość i za dużo o jeden drink, to wszystko dało skutek rozstania. Pomimo, iż Wojtek nie okazywał zazdrości, takiej jak Robert, to jednak miarka przebrała się i po tym feralnym wieczorze rozstał się z ukochaną do wówczas dziewczyną. Do dziś widzi, tę scenę, jak Wojtek nakrył ją i faceta, tak naprawdę, którego co tylko poznała, podczas jednej z imprez, którą zorganizowali razem oboje, dla uczczenia kolejnego sukcesu autorskiego. Najgorsze, w tym, co spotkało wówczas Wojtka, że tym facetem był 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...