Szukaj na tym blogu

piątek, 23 marca 2018

Opowiadanie " Nad jeziorem " - ósma część z 13 , premierowa publikacja

sumienności i zdyscyplinowania. Jako dyspozycyjna, także wymagała tego od innych? Często spotykała się z autorami, bez zapowiedzi. Do Wojtka również wpadała niespodziewanie, co czasem też i irytowało aktualne partnerki młodego pisarza, były, bowiem zazdrosne o uroczą Weronikę. Jeszcze nie tak dawno, gdy Jolka była w związku z Wojtkiem, pani menadżer jak zwykle wpadła z niezapowiedzianą wizytą, ale wówczas wyjątkowo nie zastała młodego pisarza, lecz tylko jego dziewczynę. Doszło wówczas do spięcia między kobietami, które sprowokowała Jolka, zazdrosna o Weronikę, ale ta nazwymyślała dziewczynie, że uczepiła się młodego pisarza i ten nie może skupić się na pisaniu. A przecież książki Wojtka sprzedawały się coraz lepiej, rosła jego popularność i Weronika starała się, aby efektywność twórcy była bardziej owocna. Jolka podejrzewała, że jej facet i Weronika mieli ze sobą romans, bo zachowanie tej kobiety, według Jolki było bardzo luźne w domu nad jeziorem. Chociaż Wojtek był dość przystojnym mężczyzną, to jednak nie był w typie szefowej wydawnictwa, po prostu łączyło ich tylko współpraca zawodowa.
- Cholera znowu ją tu przyniosło – warknęła Jolka, wstając z kanapy.
- A co ciebie to obchodzi, przecież nie jesteście już razem…
- I co z tego, on będzie i tak tylko ze mną, nie pozwolę, aby jakaś podstarzała pipka kręciła się koło mojego Wojtka.
- Hola, hola, jakiego twego, ja teraz mam zamiar zakręcić się koło niego, twój czas już manił.
- Co ty bredzisz, naćpałaś się czy co, a co ty masz do mojego Wojtka i w ogóle po co tutaj przyjechałaś, kto ciebie tutaj zapraszał?
- A co nie mogę, jestem sama to i szukam sobie faceta, a co nie wolno mi, nie jestem w zakonie.
- O faceta jej się zachciało, mało ich masz u siebie w robocie?
I tak dziewczyny przekomarzały się nawzajem, nie bacząc, że otwierają się wejściowe drzwi, w których ukazały się trzy sylwetki mężczyzn. Pierwszy wszedł wysoki, po pięćdziesiątce gość, z wyraźną czołowa łysiną trzymając w ręku pistolet skierowany w stronę kłócących się dziewczyn. Drugim, który wszedł był niskiego wzrostu, ale miał zasłoniętą twarz i był trzymany przez trzeciego faceta, który trzymał w prawej ręce również przedmiot przypominający pistolet.
- Hej lalunie, cicho ma być, bo wujek przejechał na wczasy nad jeziorko – podbiegł do dziewczyn, które były tym obrotem zaskoczone.
- A ty kolego siadaj tutaj i nie ruszaj się, bo może być bum – po cichu mężczyzna do zasłoniętego faceta.
- Robert, miałeś być sam, jak się ze mną umawiałeś – zapytała się kompletnie zaskoczona takim widokiem Jolka.
- A to, co wy razem, przecież to ze mną umawiałeś się, do cholery ty gnoju – krzyknęła również zaskoczona Iza.
- Cicho baby, co mnie to obchodzi, zmiana planów…
- Tak laleczki, zmiana planów, teraz wujek Stasio tutaj jest jeszcze …
Tymczasem w gabinecie Wojtka:
- Słyszałeś jakieś krzyki, bo wydawało mi się, że jakiś słyszę głos męski z salonu.
- To pewnie przeciąg albo dziewczyny się kłócą.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...