Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 14 maja 2018

Dziecinne wspomnienia z parku - wiersz

Ileż to razy przeszedłem tędy,
po drodze dziecinnej oświaty,
ileż zużyłem własnej energii,
aby oczytania nie przegapić.

Z „Żyletki„ do szkoły jeden
krok, ale jakże ważnym był,
gęsto musiałem biec prędzej,
aby na termin lekcji przybyć.

Poznawałem wówczas świat,
jakim niegdyś przekazywano,
nad szkołą wisiała jakaś mgła,
omijał to płynnie mój dziadzio.

Ileż to krzyków wydałem tutaj,
podczas śmiechów na przerwie,
nie raz podziałem gdzieś buta,
w dziecinnym, słodkim pędzie.

I tak wspominam tamte dni mile,
gdzieś pozostał także i mój ślad,
często wracam w szkolne chwile,
nie zatopiła tego ówczesna mgła.

Sławomir Stankiewicz

14 05 2018


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...